Stało się.

Witajcie!



Stało się. Cóż takiego się stało?! Otóż w kulawy sposób dokończyłam swój projekt. Część irlandzką. Bardzo kulawy. W Dublinie zwiedziłam tylko Okrągłą Wieżę w Swords. Czemu na tej wieży mi zależało?






Została założona w 512 r przez św. Colmcille. Przez lata była atakowana przez irlandzkich wikingów.  Po bitwie pod Clontraf, w drodze do Armagh  na jedną noc spoczęło tutaj ciało króla Briana Boru i jego syna Murrougha.





Podsumowanie projektu:
Zwiedziłam 3 miasta i 1 miasteczko.
Odwiedziłam 3 miejsca w Dublinie związane z wikingami: Swords, National Museum of Ireland oraz Muzeum "Dublinia".
W Ferns wikingowie spalili katedrę St. Mogue, która się niestety nie zachowała.
W Wexford spacerowałam po Irish National Heritage Park oraz zrobiłam zdjęcie Selskar Abbey.
W Waterford zrobiłam zdjęcie Reginalds Tower oraz odwiedziłam Medieval Museum of Waterford.

Mogłabym zwiedzić więcej miejsc, ale niestety muszę wracać do Polski. Hości mnie w środę poinformowali, że znaleźli nową dziewczynę, która mogła zacząć w następnym tygodniu. Kiedy ich poinformowałam, że nie daje sobie rady z agresywnymi napadami złości 4 latki, ustalili, że mogę zostać do 19 grudnia. Dawno temu kupiłam sobie bilet na święta do Polski, właśnie na 19 grudnia. Host oczekiwał, że ja w środę wieczorem od razu mu powiem, że zgadzam się na lot powrotny w niedziele. Miałabym 3 dni na spakowanie się i zrobienie paczek z ubraniami. Gdzie w czwartek i piątek pracowałam. Cały czas ich pytałam, czy kogoś mają i hostka mnie zbywała. W tym we wtorek pytałam kiedy ewentualnie ona mogłaby zacząć. Gdybym wiedziała, że mnie wywalą z domu (musiałam się wynieść do kolegi do czwartku, kiedy mam lot) to bym pierw kupiła bilet do Polski,na za 2 tygodnie a potem im oznajmiła, że wracam wcześniej. Plus jest taki, że opłacili mi bilet do Polski i zapłacili za wysyłkę ubrań do Polski. W dodatku złapałam jakiegoś wirusa i bez stoperanu  oraz toalety w pobliżu nie mogę ruszać się z domu. A mogłabym zrobić kilka zdjęć :< Hip hip, hurra!
Do usłyszenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz